sukienka, tunika – nie wiem co z tego wyjdzie

sukienka na drutach dla dziewczynki

Po serii czapek przyszła pora na coś innego . Dlatego porwałam się na sukienkę dla Jagody.

Włóczkę wybrała sobie sama zainteresowana z zapasów domowych.  I o ile Jej się podoba, bo mięciutka, niegryząca, z błyszczącą nitką, to ja już nie specjalnie jestem zadowolona. A to dlatego, że włóczka ma w składzie angorę, która w czasie dziergania obsypuję mnie niezliczoną ilością malusieńkich kłaczków. Mam nadzieję, że jej przejdzie z czasem.

włóczka na sukienkę

Sukienka, czy tunika – nie wiem jeszcze co z tego powstanie. Zobaczymy.

sukienka nieskonczona sukienka na drutach dla dziewczynki3

Tempo dziergania mam niestety dosyć wolne. Kilka razy już prułam, bo nocną porą łatwo o pomyłkę. A to się warkoczyka nie przeplecie trzy razy, tylko dwa, a to w rombie coś sknoci.  Ale dzielnie brnę dalej, mam nadzieję że niedługo będę mogła Wam pokazać efekt końcowy na właścicielce.

 

Jedno przemyślenie nt. „sukienka, tunika – nie wiem co z tego wyjdzie

  1. cokolwiek by miało nie wyjśc i tak mi się podoba i normalnie zielenieję z zazdrości, bo ja się jeszcze bezszwowo nie naumiałam 🙁
    ale podpatruję i zbieram siły 🙂 zatem jest nadzieja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *