Archiwa tagu: druty

Sweterek komunijny – opis wykonania udostępniony

Kolejny darmowy opis robótki na drutach dostępny

Prawie połowa kwietnia.

Czas pierwszych komunii świętych tuż tuż. Przecież za dwa tygodnie (niecałe) będzie Wielkanoc.

Ostatnio pokazywałam i informowałam o nowej robótce – sweterku komunijnym dla mojej starszej córki. Obiecywałam jednocześnie, że przygotuję i udostępnię opis wykonania tego sweterka.

Ogłaszam, że spełniam obietnicę i dzisiaj udostępniam opis poprzez listy adresowe.

Sweterek komunijny opis wykonania

Dla porządku przypomnę zasady (szczególnie dla nowych (jeszcze nie zapisanych na listę) osób):
1. Aby uzyskać dostęp do opisu należy zapisać się na listę adresową.
2. Zapis jest możliwy poprzez formularz dostępny na głównej stronie (szukaj w: prawa strona w górnej części).
3. Lub poprzez formularz umieszczony na podstronie z wejściem do danego opisu.
4. Po zapisie (wypełnieniu formularza) na podany adres mailowy przyjdzie mail z prośbą o potwierdzenie (weryfikacja czy przypadkiem, ktoś nie robi sobie żartu).
5. Po potwierdzeniu przychodzi mail potwierdzający prawidłowy zapis.
6. I kolejny mail tym razem z linkiem do pobrania opisu (opisy są udostępniane w formacie pdf).

Uwaga, uwaga: wszystkie już zapisane osoby otrzymają maila z linkiem bez konieczności ponownego zapisu.

Późno, ale może nie za późno…

Mam nadzieję, że każdy kto jest zainteresowany przygotowaniem sweterka dla córki, wnuczki, siostry, dla siebie (i dla kogo tylko zechce) zdąży go wydziergać.

Jak zawsze proszę o komentarze/uwagi, sugestie.

Miłego drutowania.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Jak zrobić sweterek komunijny

Niedługo maj

Słoneczko coraz mocniej przygrzewa. Mamy jeszcze marzec, ale ja swoimi myślami jestem już w maju. Zbliża się wielkimi krokami, zostało kilka tygodni.

Dlaczego akurat maj, a nie kwiecień czy czerwiec? Otóż moja starsza córka będzie po raz pierwszy przystąpi do komunii świętej (stąd sweterek w tytule). Bardzo ważny dzień dla niej, dla mnie i dla naszej całej rodziny.

Mała jest bardzo podekscytowana i na szczęście wcale nie prezentami. Czeka z wielką niecierpliwością i przygotowuje się do 22 maja. Uczy się np. regułki do pierwszej spowiedzi, a ja muszę także pomyśleć o tej mniej duchowej sferze. Więc myślę o menu, o butach, o wianku (sama go zrobię 🙂 ), o ubiorze, o dekoracjach. Ktoś musi.

Sweterek, żeby nie było za łatwo

Właśnie, żeby nie było za łatwo…

W sklepach można znaleźć sweterki komunijne. Tylko pójść i kupić. To jednak nie dla mnie, bo po co ułatwiać sobie życie prawda? Co zatem zrobiłam? zabrałam się za niego sama. I oczywiście nie mogłam go zrobić po prostu: przód, tył, rękawy, zszywanie i jest. Tylko zaczęłam kombinować. Zobaczcie zresztą na własne oczy:

Sweterek komunijny

Chyba nawet na tym zdjęciu niespecjalnie wygląda to na sweter 😉

Na kolejnym zdjęciu już nieco bardziej.

Sweterek komunijny

I teraz ‚cuduję’ co dalej. Mam nadzieję, że wkrótce dokończę ten sweterek i będzie się nadawał do noszenia. Jak wszystko się uda to zamierzam się pochwalić na blogu. Może przygotuję jakiś opis.
W związku z ostatnio chronicznym brakiem czasu praca posuwa się powoli, ale zostało mi całkiem niedużo.

Kończę więc sweterek, a Ty trzymaj kciuki, żeby faktycznie stał się sweterkiem 🙂

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Szara tunika z odzysku czyli kolejny sweter na drutach

Szafa u mamy

Nie ma to jak u mamy… W czasie świąt spędziłam u niej kilka dni razem z moją rodzinką. Jak zawsze był to przyjemny czas. Odwiedziłam ściany, pośród których wyrastałam. Mój pokój. Wspomnienia…

Czas wrócić jednak do tematu wpisu. W mieszkaniu mamy, w przedpokoju stoi wielka szafa. Taka na całą ścianę. Podczas pobytu postanowiłam zrobić w niej mały „remanent”. Tam zawsze znajdowałam wiele ciekawych rzeczy. Tym razem było podobnie. Mama też bardzo lubiła (i dalej lubi) robótki na drutach i szydełkowanie.

I cóż tam odkryłam? No całkiem spory stos różnych włóczek. Przyglądałam się im dokładnie i moim zdaniem –  niektóre z nich mają już wartość  muzealną :).

Moje zamiłowanie do wykorzystywania resztek się odezwało i pomyślałam, że może coś jeszcze z tego mogłoby powstać… I powstała szara tunika. Jednak nie pytaj z jakiej włóczki –  bo nie mam pojęcia. Z pewnością to jakaś mieszanka akrylu z wełną, ze zdecydowaną przewagą wełny.

Wynik szperania po szafie mamy i paru wieczorów dziergania możesz obejrzeć na zdjęciu.

Moje druty i pomysł

Jak powstał pomysł na szarą tunikę? Miałam włóczkę, druty i chęci. Czyli prawie wszystko co potrzeba, brakowało tylko opisu wykonania.

Chciałam stworzyć coś z warkoczami i rombami. Trudność polegała jednak na tym, żeby wzory układały się w poprzek swetra, a nie wzdłuż. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłam, gotowego opisu też nie miałam, więc zaczęłam kombinować. I wyszło! Wzór autorski 🙂

Ostatnio tak wymyślam swoje robótki swetrowe, aby nie zszywać lub zszywać jak najmniej. Tym razem też tak chciałam zrobić. Szukałam sposobu i wyszło. Szwy są tylko od pachy do końca rombów.

Tunika robiona jest w całości od jednego rękawa w stronę drugiego. Następnie są dobrane oczka pod rombami i przerabiane dalej w dół. I jest naprawdę fajna :). Zresztą niech każdy sam oceni.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Jak wykonać sweter cardigan

Opis wykonania swetra

Tym razem króciutko.

Zdecydowałam, aby opublikować kolejny opis wykonania. Tym razem pokazuję jak przy pomocy drutów zrobić cardigan-a o którym pisałam w poście: Jak zrobiłam sweter w całości…

Zgodnie z moimi zasadami dostęp jest możliwy poprzez stronę z listą opisów.

Udanego szydełkowania.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Jak zrobiłam sweter w całości czyli coś milutkiego i cieplutkiego na zimę

Zima, zima, zima i sweter

Czas na podzielenie się kolejną robótką na drutach, ale zanim o niej trochę o cieple i zimnie.

Z pewnością znasz piosenkę (no znasz to może za dużo powiedziane…) zima, zima, zima, pada, pada śnieg jadę, jadę w świat sankami… Moje córki bardzo lubią podśpiewywać. Ja bardzo lubię ich słuchać.

Lubię zimę, ale nie przepadam za chłodem (nie tylko na termometrze). Wydaje mi się, że człowiek potrzebuje ciepła. Czegoś (a najlepiej Kogoś) miłego, do przytulenia. Wtedy nawet arktyczna temperatura nie przeszkadza. Znam osoby, które nie zasną spokojnie bez ulubionej poduszki (lub przytulanki lub przytulanka 🙂 ). To jeden z moich prywatnych dowodów na potrzebę ‚ciepła’.

Tymczasem (tak dla odmiany 😉 ) za oknem zawierucha, śnieg, zimno i ponuro. Święta Bożego Narodzenia za pas(ki)em. Choinka świeci lub zaświeci.

Siedzę i zastanawiam się nad odpowiedzią na pytanie: co się śwetnie sprawdza w zimne i szybko się kończące dni? Głosuję na:

  1. bliski człowiek
  2. pyszna i koniecznie gorąca herbatka
  3. dobra książka i
  4. oczywiście sweter a szczególnie wygodny typu cardigan, który łatwo założyć, zdjąć, zapiąć lub pozostawić niezapięty.

Jestem ciekawa jakie są Twoje propozycje?

Rozwijając punkt 4 chodzi mi o taki sweter, w który można się wtulić, opatulić, okręcić (tutaj dodaj sobie swoje określenie). Mięciutki, cieplutki i ładny oczywiście :).

Wymyśl sobie cardigana

Całkiem niedawno temu (przezornie) zaopatrzyłam się w taki przytulacz robiąc go własnoręcznie (Ciebie też zachęcam).

Sweter koniecznie musiał spełnić co najmniej kilka warunków:

  • po pierwsze ponieważ jestem zmarzluchem musiał być ciepły,
  • po drugie ponieważ nie lubię niewygody to musiał być wygodny,
  • po trzecie ponieważ jestem alergikiem (niestety 🙁 ) to musiał być mięciutki i nie mógł „gryźć”,
  • po czwarte no i musiał być kolorowy by powalczyć z szarościami za oknem.

Przeszukiwałam pomysły na wzory na swetry na drutach szukając własnej koncepcji. Udało się. Z tych wszystkich warunków powstał sweterek, który widzisz na zdjęciu poniżej.

Zrób go i uciesz się

Jest pomysł, więc teraz pora na działanie.

Sweter robiony jest od góry dekoltu w dół i w całości. Może brzmi to skomplikowanie. Wbrew pozorom jest to jednak bardzo wygodny sposób robienia swetra. Nie trzeba się przejmować np. czy dobrze dopasujemy przód, tył i rękawy.

Mój sweter ma z przodu warkocze. Są one trochę takie nietypowe, bo nie przeplatane, co sprawia że nie są takie obszerne jak tradycyjne warkocze.

Teraz ten sweter to mój jeden z najulubieńszych.

Czego potrzebujesz, aby mieć (zrobić sobie na drutach) taki sam sweter – otulacz? Oto lista:

  • potrzebujesz 60 dkg włóczki (Padish Himalaya),
  • druty z żyłką nr5 i kilka wieczorów mile spędzonych przy „drutowaniu” :).

Jeżeli nie chcesz, nie umiesz, nie masz ochoty na robienie a chcesz taki sweter to po prostu napisz do mnie.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Darmowe opisy do robótek

Jak było z opisami do prac szydełkowo-drutowych?

Tym razem wpis informacyjny-techniczny i nie związany merytorycznie  z samym ‚dzierganiem’.

Przy okazji, bardzo dziękuje wszystkim czytelniczkom i czytelnikom (Tobie także 🙂 ) za zainteresowanie. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie tak wiele osób będzie tutaj zaglądać. To naprawdę motywuje.

Jeśli czytasz bloga szydełkiem i na drutach, to zapewne wiesz, że od pewnego czasu zastanawiam się, jak najlepiej udostępniać darmowe opisy wykonania robótek. Dotychczas wykorzystywałam do tego celu listę adresową newslettera. Podjęłam decyzję o zmianie zasad. Mam nadzieję na lepsze 🙂.

Do tej pory ktoś, kto chciał uzyskać opis zapisywał się na listę poprzez formularz i czekał w kolejce na wiadomości z linkiem. Taki sposób posiada co najmniej dwie wykryte dzięki informacjom od Was wady:

  • po pierwsze każda zapisana osoba otrzymywała wszystkie przeznaczone do udostępnienia opisy wykonania (a przecież niekoniecznie była zainteresowana wszystkimi)
  • po drugie opisy wykonania prac dostarczane były w chronologicznie ustawionej kolejce zatem osoba, której zależało na czasie musiała czekać

Nowy pomysł niweluje obie wady.

Jak będzie

Będzie prosto i do celu.

Jeżeli będziesz zainteresowana (zainteresowany) konkretnym darmowym opisem wykonania czapki, szalika, swetra itd to wystarczy, że na niego wskażesz. Dostęp do każdego z nich będzie można uzyskać poprzez specjalną stronę zgłoszeniową.

Zatem jeżeli potrzebujesz informacji jak wykonać to wystarczy, że sięgniesz:

i otrzymasz wiadomość e-mail z linkiem do pobrania wybranego opisu i bez czekania w kolejce na właściwy. Wskazujesz co chcesz dostać i dostajesz.

Czy to jest wystarczająco jasne?

Czy to już koniec ?

Nie, to nie koniec rozwoju i zmian. W przygotowaniu jest serwis w którym każda osoba będzie mogła pochwalić się (a może (kto wie?) coś na tym zarobić) swoimi pracami, umiejętnościami, swoją pasją. Premiera mam nadzieję już niedługo.

PS. Jak zawsze czekam na uwagi i komentarze.

PS2. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Jak zrobić czapkę z nausznikami na drutach czyli zimowe zmagania

Zima w pełni potrzebna zimowa czapka

Każdy kto dzisiaj przedzierał się przez Kraków poczuł smak zimy. Warszawiacy poczuli ją w poniedziałek kilka dni temu. Zresztą całą Polskę opanowała zima. Nie wszyscy przepadają za taką pogodą, ale są tacy którzy ją uwielbiają. Do tej grupy należą dzieci. Trzeba tylko zadbać o odpowiedni ubiór i dalej w śnieg.

Odpowiedni ubiór… tym razem sprawa dotyczy czapki z nausznikami i troczkami. W sam raz do zimowej zabawy.

Beret i szalik, a dla mnie …?

W dwóch poprzednich postach możesz znaleźć szydełkowy beret (pełniący funkcje czapki) i szalik do kompletu. Obie rzeczy powstały dla mojej starszej córki. Moja młodsza 3 letnia córeczka, kiedy je zobaczyła zapytała tak jak tylko ona potrafi: A dla mnie cio zlobiłaś mamusiu? 🙂 (pisownia stara się oddać rzeczywiste brzmienie pytania). Hmmm…

Zatem trzeba było zakasać rękawki i do dzieła. Zaczęło się od wyszperania resztek włóczki ze swetra, który kiedyś zrobiłam dla siebie (włóczka: Himalaya Padish – to te kolorowe paski widoczne na zdjęciach). Materiału było za mało, po zakupach pakiet powiększył się o 50 g włóczki Bergere Ideal w kolorze jasnego fioletu. Z uzbieranej włóczki, pary drutów i pary rąk powstało coś co widać na zdjęciach. Czapka z nausznikami i troczkami do zawiązania pod szyją.

Troczki czyli co potrzeba 3 letniemu dziecku

Spróbuj założyć czapkę małemu dziecku. Sciągnie czy nie? Sposobem na utrzymanie nakrycia głowy na docelowym miejscu jest uzbrojenie czapki w sznureczki czy troczki. Tylko jak to zrobić. Po kilku próbach udało się odnaleźć właściwy sposób. Troczki są okrągłe w przekroju jak sznurek. Przy tym są zdecydowanie bardziej miękkie i łatwe do wiązania. A co równie ważne nie gryzą.

Czapka w jednym kawałku

To nie koniec ‚wynalazków’ druciano-szydełkowych. Czapka jest zrobiona w całości bez żadnych szwów i córeczka baaaardzo ją lubi :). A ponieważ do tej pory wszystkie kupione „gotowce” ją denerwowały, tym bardziej mi miło. No cóż powiem nieskromnie 😉 – mama zawsze robi wszystko najlepsze.

Nauszniki fajnie przylegają do uszu, co nie jest bez znaczenia przy mniejszym dziecku. Sama czapka jest niegryząca i naprawdę miła w dotyku.

Zarówno w składzie jednej, jak i drugiej włóczki jest spory procent wełny, więc nie rozwlecze się po miesiącu.

Strrraaaaszne koszty 🙂 czapki z nausznikami

Teraz kilka słów o kosztach. Za dokładnie 9zł – bo tyle kosztował dokupiony motek włóczki – moja córka ma  czapkę z nausznikami.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak ją zrobić – zapisz się na listę mailingową (newsletter), a wyślę Ci opis wykonania czapki (od dnia 13.12.2010 zmieniłam sposób publikacji opisu) to zajrzyj do wpisu o zmianie zasad udostępniania opisów.

Póki nie przekonam się do lepszego sposobu publikacji, lista pozostaje aktualna.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Fajny szalik na drutach do kompletu z szydełkowym beretem

Nie tylko szydełko

Jesień w pełni. Dni dość słoneczne i ciepłe, ale nie daj się uśpić. Jest wietrznie i będzie zimniej.

W poprzednim wpisie zaprezentowałam Ci pomysł na beret pełniący funkcję czapki. Możesz go  wykonać dla siebie, dla córki, dla dowolnej kobiety. Facetowi niezależnie od wieku chyba nie będzie pasował. Chociaż kto wie :). Beret wydziergałam szydełkiem. Nastał czas na zmianę. Nie lubię monotonności. Szalik przygotowałam techniką ‚drutową’ i komplet gotowy.

Niespotykane oplatanie szyi

Uwaga. Szalik uzbroiłam w niespotykany, ale szalenie wygodny sposób mocowania na szyi. Z pewnością polubi je każde dziecko. Proste ‚zapięcie’, zamiast mozolnego wywiązywania.

Trochę niżej znajdziesz więcej szczegółów.

Kilka wieczorów

Tak, kilka wieczorów i kolejny projekt doprowadzony do końca. Robię tak wiele robótek w tym samym czasie, że trudno mi dokładnie ocenić ile czasu go dziergałam. Jeżeli jesteś wprawiona pewnie dwa lub trzy wieczory wystarczą. Jeżeli dopiero zaczynasz myślę, że najwyżej dwa razy tyle.

Pomysł na …

Skąd wzięłam pomysł? Dokładnie nie pamiętam. Zobaczyłam gdzieś szalik w kształcie, który zwrócił moją uwagę. Jednak nie był taki, jak powinien być. Zastanawiałam się trochę, jak to zmienić. Do zapamiętanego kształtu dodałam wzór liścia i pomysł gotowy. To było to.

Dodatkowo zmodyfikowałam sposób oplatania się szalikiem. Zgodnie z tym, co napisałam kilkanaście linijek wyżej. Zamiast tradycyjnego oplatania dookoła szyi wystarczy przepleść jeden koniec szalika przez specjalny tunel na drugim końcu. Gotowe, można wychodzić. Proste i funkcjonalne. Jak nie wierzysz to zapytaj moją córkę.

Sam szalik prezentuje się bardzo ciekawie i stylowo.

Sposób na niego

Co potrzebujesz znać, aby go wykonać? Oczka przekręcane i narzut. Nawet jeżeli brzmi to dla Ciebie trochę skomplikowanie nie martw się. Uwierz, możesz się nauczyć przy niewielkiej odrobinie chęci. Jak zwykle w razie kłopotów czy problemów służę pomocą. Napisz, odezwij się.

Do wykonania zużyłam niecały 10 dag motek włóczki. Jako narzędzia wykorzystałam druty numer 5.

Opis

Podobnie jak w poprzednim przypadku (czapka czyli beret) dostęp do dokładnego opisu z wykonaniem możesz uzyskać po zapisaniu się na mój newsletter. Całkiem za darmo. Zapraszam.

Począwszy od dnia 13.12.2010 zmieniłam sposób udostępniania opisów. Więcej informacji możesz znaleźć we wpisie o zmianie zasad udostępniania opisów.

PS Szydełko w dłonie i do przodu.

PS2 A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Szydełkiem i na drutach startuje

Wstęp

Zaczynam pisać, ale z takim pewnym niepokojem … no dobra bez ściemniania.

W końcu zdecydowałam się na uruchomienie bloga, w którym zamierzam opisywać jedną z moich pasji. Druty, szydełko, dekoracje.

Od dawna wielką frajdę sprawiają mi robótki na drutach, zabawa z szydełkiem, własnoręcznie wykonywane dekoracje (w różnych technikach). W rzeczach zrobionych moimi rękami chodzi cała moja rodzina (ja, moje dwie małe dziewczynki i mój zaobrączkowany facet). I przyznam się (unosząc trochę nos do góry) nie muszę ich specjalnie przekonywać.

Mąż namawiał mnie, abym zaczęła opisywać moje poczynania szydełkowo drutowe i publikowała dla innych. Długo nie dawałam się przekonać, a on nie dawał za wygraną (cóż jest uparty jak osiołek). I tak to trwało. W końcu dopiął swego. Efektem tego jest uruchomienie tego serwisu.

Mam nadzieję, że moje rozszyfrowywanie wzorów i splotów czy ich projektowanie przyniesie Ci korzyść i wiele przyjemności. Poza tym własnoręcznie robione ciuchy są po prostu tańsze od gotowych kupowanych w sklepach. Postaram się, aby prezentowane moje opisy były czytelne i pomocne.

Nie będę ukrywać, że liczę na odzew. Proszę o komentarze, uwagi, sugestie. Chciałabym, aby to co tutaj się pojawi było ciekawe, użyteczne no i atrakcyjne.

Plany

W kolejnym wpisie zaprezentuje jedną z moich ostatnich robótek. Z racji okresu jesiennego i zbliżającej się zimy wybór padł na czapkę, a w zasadzie beret. Nietrudny do wykonania, a jednocześnie bardzo ładny (tak uważam). Postaram się przygotować opis, który umożliwi Ci jego wykonanie.

Uwaga: nie zamierzam ograniczać się wyłącznie do techniki robótek na drutach i szydełkiem. Zapewniam, że tematyka będzie szersza. Pojawiać się będą opisy różnych technik dekoracyjnych, a może coś więcej?

Jako przykład zdradzę, że przygotowuję poradniki dla osób na różnych poziomach zaawansowania drutowo-szydełkowego. Format poradników oraz inne moje pomysły, których jest cały worek niech pozostaną póki co tajemnicą. Każda osoba, która będzie śledziła bloga (lub czytała wiadomości z (darmowego) newslettera (zachęta do zapisu poniżej, formularz obok)) dowie się o kolejnych projektach i z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Jeżeli chcesz na bieżąco otrzymywać informacje czy porady zachęcam zapisz się (zupełnie za darmo) na newsletter (rozejrzyj się na tej stronie, formularz z pewnością z łatwością znajdziesz). Wystarczy że podasz mi swój adres e-mail i imię (wolę zwracać się po imieniu), tak abym mogła Ci bezpośrednio wysyłać informacje.

SzydelkiemNaDrutach.pl ogłaszam za otwarty.

Druty (lub szydełko) w łapki i do dziergania.

PS Pamiętaj, że liczę na Twoją opinię.

PS2 A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.