Archiwa kategorii: sweter

sweterek na drutach z kimonowymi rękawami

Pomysł na wiosenny sweterek z kimonowymi rękawami

Z ogromnym opóźnieniem :) , ale w końcu pokazuję  mój wiosenny sweterek z włóczki Botany Lacy Araucanii.

Nie do końca właściwie jest to sweterek tylko wiosenny, bo pomimo, że włóczka  jest cienka, ale jest również cieplutka.  W ogóle to bardzo mi przypadła do gustu – bo nie gryzie nic, a nic, ślicznie się układa dzianina z niej wykonana, no i ma fajne kolorki.

Jedyny minus, to różnice w odcieniach pomiędzy motkami – nawet zakupionymi razem, czyli pochodzącymi z tej samej serii farbowania:

Nie wiem, czy to dobrze widać na zdjęciu, ale jeden motek był jaśniejszy i zielonkawy, a drugi ciemniejszy i bardziej pomarańczowo – brązowy.  Żeby nie było widać różnicy kolorów na sweterku musiałam robić go jednocześnie dwoma motkami, zmieniając nitkę.

Sweterek powstawał według własnego pomysłu – tworzonego w trakcie dziergania. Jak zwykle tak wymyślałam, żeby było jak najmniej zszywania – więc szwy są tylko  w rękawach  i bokach. A sweterek powstawał od rękawa do rękawa.

Miałam trochę stracha, co mi z tej radosnej twórczości wyjdzie, ale generalnie jestem bardzo zadowolona. Jedyne co bym zmieniła robiąc go drugi raz to powiększyłabym dekolt.

Opis pewnie będzie w najbliższym czasie dostępny. I przy okazji przypominam, że opisy są rozsyłane automatycznie do osób zapisanych na listę adresową. Można się na nią zapisać na głównej stronie bloga :)

Swetry na druty i wiosenny ażurek

Swetry na drutach i ażurowe wzory czyli trochę wiosny w zimie

Zima i wiosenne wzory na druty

Wzory, swetry damskie i męskie, na drutach, szydełkowanie…, ale zanim przejdę do tematu wpisu to kilka słów refleksji pogodowej.

Czy tylko mi się tak wydaje, że klimat robi nam ostatnio niespodziane niespodzianki (dwa ostatnie słowa to cytat z piosenki, ciekawe czy zgadniesz). Czasem trudno uwierzyć, że mamy kalendarzową porę roku. Wiele wskazuje całkiem inną.

W tym roku także było dość dziwnie. Najpierw długo, długo nie było zimy. Kiedy w końcu przyszła, to taka prawdziwa z wielkim (naprawdę wielkim) mrozem i śniegiem. Ale jak tak dobrze policzyć, to trwała ona zaledwie jakieś 3-4 tygodnie. Ja już pod jej koniec poczułam przedsmak wiosny. Jak? Poproszono mnie o zrobienie ażurowego sweterka dla sympatycznej pani Kasi :). Lubię robić swetry na drutach więc nie wahałam się długo.

Wynik dziergania czyli wspomniany ażurowy sweterek możesz zobaczyć na zdjęciu (dodałam do niego chustę dla poprawienia efektu (mam nadzieję :) ) ):

Swetry na druty i wiosenny ażurek

Ścieg, druty i rosyjski

Sweterek typowo wiosenny, z bawełnianej włóczki, w kolorze fiołków. Wzór pochodzi z rosyjskiego wydania Diany sprzed kilku lat :).

Cóż, sam opis niestety na niewiele się przydał, ponieważ z rosyjskim nie miałam do czynienia od czasu liceum. Na całe szczęście schematy wystarczyły. Zabawa z całą resztą: przeliczenie ilości oczek, długość, szerokość, podkrój pach, kształt dekoltu jakoś poszła z głowy :) i przy wsparciu kartki i ołówka.

Główny ażurowy wzór sweterka nie jest zbytnio skomplikowany. Do tego bardzo ładnie wygląda. W każdym razie (gust to gust, może Tobie nie?) mi się spodobał.

Małe zbliżenie ściegu możesz obejrzeć na zdjęciu.

Wykończenie dołu i rękawów

Fajną ozdobą jest przede wszystkim ciekawe wykończenie dołu i rękawów. Jest ono dorabiane do gotowego sweterka w przeciwną stronę i lekko się rozszerza. I coś dla oka czyli kolejne zdjęcie ze zbliżeniem:

I tak, po zrobieniu tego sweterka, sama nabrałam ochoty na coś wiosennego – dla siebie. A tu czeka jeszcze w kolejce rozpoczęty cardigan z boucli dropsa, robiony oczywiście bez żadnych opisów, więc trzeba kombinować. A efekt nie wiadomo, czy na pewno będzie taki, jak ten w mojej głowie :).

Na koniec

Wiosna przychodzi, dni coraz dłuższe, wieczory krótsze. Ja jednak ze swojej strony zachęcam zdecydowanie do nie odkładania drutów, szydełka, maszyny. Można choćby zabrać się za wydzierganie takiego ażurowego sweterka. Także warto pomyśleć o czapkach wiosennych, czy letnich. Moja rodzina wie co mam na myśli ;).

PS I mój tradycyjny apel czyli prośba o skorzystanie z przycisku +1 i/lub polubienie wpisu (serwisu) poprzez FB. Oczywiście, o ile podoba Ci wpis lub cały blog. Dziękuję :).

swetry-na-drutach-szkolny-bez-mundurka

Swetry na drutach i szkolny pomysł

Szkolny z kategorii: swetry na drutach

Czy u Ciebie także jest śnieżna zima? Święta minęły szare i ponure, ale teraz w końcu zagościła biała pora roku. Moje córki wraz z mężem zdążyły ulepić bałwana z nosem zrobionym z prawdziwej marchewki. Jednak nawet jak nie było białego puchu, to było całkiem zimno. Jak jest zimno to świetnie sprawdzają się ciepłe swetry na drutach wydziergane.

Od co najmniej roku zabierałam się do zrobienia dla mojej córki sweterka do szkolnego mundurka. I w końcu go zrobiłam. Warunków, które miał spełniać było sporo. Tak więc na szaleństwo co do wzoru, kroju nie było wiele miejsca. Sweterek miał być rozpinany, dekolt musiał pasować do marynarskiego kołnierza w mundurku, być w miarę gładki i granatowy. Poszperałam więc po sieci i powstał prosty cardigan, ale ponieważ jest zrobiony z fajnej alpaki to wygląda moim zdaniem całkiem, całkiem.

swetry na drutach szkolny przód

Milusi i nie gryzący, alpaka to alpaka

swetry na drutach szkolny tył

Moja córka bardzo go polubiła, bo „jest taki milusi”, no i chyba czuje się w nim jakoś tak doroślej :). Co do tej miękkości, to myślałam że będzie ją trochę gryzł, bo mnie gryzie. Ale widocznie mam zdecydowanie większą wrażliwość w tym względzie niż moja pociecha.

Cardigan ma bardzo prosty wzór, żadnych szczególnych udziwnień. Jest robiony w całości od dołu, z moimi ulubionymi reglanowymi rękawami.

swetry na drutach szkolny bez mundurka

Jedynymi ozdobnikami są kieszonki, a raczej kieszoneczki, ściągaczowe wstawki na rękawach i na środku pleców i metalowe guziczki.

swetry na drutach szkolny zbliżenie

Podsumowanie, jak zrobić

Sweterek najlepiej zrobić samodzielnie do czego zachęcam.

Sposób wykonania jest mocno podobny jak w przypadku musztardowego cardigana, którego opis jest dostępny na moim blogu.

PS Mój niezmienny apel: jeżeli podoba Ci (wpis, blog) się to proszę kliknij przycisk ‚+1′ (system rekomendacji Google). W ten sposób pomagasz mi w promocji tego wpisu (i całego bloga). Ewentualnie skorzystaj z polubienia poprzez FB. FaceBookowy ‚fan page’ założony, nawet mam już troszkę fanów (bardzo Wam dziękuje).

Sweter cardigan jesienny – opis został udostępniony

Zima i robótki

Dzisiaj będzie króciutko.

Zima za pasem, choć śniegu jeszcze nie widziałam. Boże Narodzenie tuż tuż. Sztuczna choinka czeka w piwnicy (ech, a może uda się postawić prawdziwą). Ja zakopana po uszy w robótkach ręcznych (nie tylko dla siebie :-) ).

Na szczęście udało mi się dokończyć i opublikować opis wykonania wspominanego ostatnio cardigana jesiennego. Wiele osób już go otrzymało. Wiele osób przysłało mi swoje podziękowania (bardzo to lubię :-) ).

Lista czyli technikalia

Korzystając z okazji chcę wskazać wszystkim, którzy chcieliby otrzymać już opublikowane opisy oraz te, które pojawią się w przyszłości jak można uzyskać do nich dostęp.

W komentarzach, w mailach pojawiają prośby o przesłanie opisu. Nie ma z tym żadnego problemu, wszystko co jest za darmo opublikowane jest dostępne. Z mojej strony proszę tylko o korzystanie z przygotowanego mechanizmu publikacji.

Przygotowywane opisy i porady zdecydowałam się udostępniać osobom poprzez listę adresową. Po to, aby zautomatyzować i ułatwić komunikację. W taki sposób mogę wysłać maila większej grupie zainteresowanych osób. Jest to dla mnie wygodne narzędzie. Wiem ile osób otrzymało linka do pobrania, ile osób w niego kliknęło. Mogę takim osobom przesyłać kolejne opisy, porady, ciekawe informacje. Chcę, aby otrzymywały je osoby rzeczywiście zainteresowane.

Co ważne: zapis na listę jest bezpłatny, z listy można wypisać się w dowolnym momencie.

Jeżeli się zdecydujesz to skorzystaj z formularza – umieszczonego na głównej stronie bloga. Oczywiście zapraszam.

 

 

PS Mój niezmienny apel: jeżeli podoba Ci (wpis, blog) się to proszę kliknij przycisk ‚+1′ (system rekomendacji Google). W ten sposób pomagasz mi w promocji tego wpisu (i całego bloga). FaceBookowy ‚fan page’ założony, nawet mam już troszkę fanów (bardzo Wam dziękuje).
 

Cardigan jesienny i zakupy włóczkowe online

Jesień, robótki ręczne i druty

Za oknem była jesień…

Pamiętasz taką piosenkę?

Jesień za oknem coraz bardziej się rozgaszcza. Druty są zadowolone, bo przecież wieczory sprzyjają klimatowi na robótki ręczne na drutach.

Powstają kolejne prace, w planach czekają następne.

Jesień to bardzo dobry czas na rozpoczęcie przygody z robótkami. To czas palenia w kominkach (niestety tylko dla tych co je posiadają) w chłodne wieczory i potem przesiadywania w wygodnym fotelu, kanapie albo na zwykłym krzesełku. To czas picia gorącej herbaty.

Dobry to czas zarówno na naukę od podstaw jak i na tworzenie swetrów, czapek, szalików, cardiganów, serwetek, dekoracji czyli tego co tygryski bardzo lubią. To jest czas na nasze rękodzieła.

Na mojej ‚short liście’, na samym jej początku niedawno zagościł cardigan jesienny. Długo tam nie urzędował, wzięłam druty w swoje ręce i teraz mogę go nosić na sobie, a ‚short listę’ od razu uaktualniłam.

Zakupy włóczkowe online

Może to się wydawać śmieszne, ale to był mój debiut. Włóczkę w taki sposób kupiłam po raz pierwszy. Było trochę obaw, ale jak się okazało niepotrzebnych.

Zakupy składały się z dwóch pakietów:

  1. Włóczka na cardigan. Jest to mieszanka wełny i akrylu. Kupiłam jej 60 dag i okazało się, że zostało (po zrobieniu cardigana) prawie dwa motki 10 dag. Więc pewnie coś z niej jeszcze wykombinuję.
  2. A poniżej mój drugi zakup „sieciowy”. Włóczka na czapkę, a może beret do płaszczyka mojej córeczki. Pewnie będzie w paski. Jest to czysty akryl, ale wygląda bardzo fajnie.

Jak Ci się podobają zakupy?

Cardigan

Pakiet pierwszy zakupowy został wykorzystany do zrobienia (oczywiście na drutach) swetra typu cardigan.

Jest długi, luźny i nie zapinany. Dlatego pewnie będzie do noszenia w zestawie z paskami. Został zrobiony tym razem (w odróżnieniu od wcześniejszych robótek) od dołu, ale znowu w całości :). Po zrobieniu przodu i tyłu do wysokości pach zostały połączone z rękawami i dalej przerabiane wszystko razem z formowaniem reglanu. Co ciekawe rękawy nie mają pełnej długości. Rękawy są w wersji ¾ i fajnie wyglądają ze zwykłą czarną bluzką.

A oto sam cardigan w całej krasie:

i w małym zbliżeniu:

To jest dobre miejsce na zadanie sakramentalnego pytania, a więc:

Jak Ci się podoba?

Na koniec

Włóczka kupiona, cardigan zrobiony (już zdążyłam go na sobie użyć). Czas na przygotowanie opisu wykonania sweterka (w trakcie :) ). Jak będzie gotowy pewnie się nim podzielę.

Cieszę się ze sporej liczby maili (ostatnio troszkę mniej komentarzy) i dziękuję za wszystkie oznaki sympatii.

Pozdrawiam cieplutko choć jesiennie.

PS Jeżeli podoba Ci (wpis, blog) się to proszę kliknij przycisk ‚+1′ (system rekomendacji Google). W ten sposób pomagasz mi w promocji tego wpisu (i całego bloga). Dziękuje.

PS2 Mąż namawia mnie na założenie strony (‚fan page’) bloga na FB. Ciekawe co o tym sądzisz?

Sweterek komunijny – opis wykonania udostępniony

Kolejny darmowy opis robótki na drutach dostępny

Prawie połowa kwietnia.

Czas pierwszych komunii świętych tuż tuż. Przecież za dwa tygodnie (niecałe) będzie Wielkanoc.

Ostatnio pokazywałam i informowałam o nowej robótce – sweterku komunijnym dla mojej starszej córki. Obiecywałam jednocześnie, że przygotuję i udostępnię opis wykonania tego sweterka.

Ogłaszam, że spełniam obietnicę i dzisiaj udostępniam opis poprzez listy adresowe.

Sweterek komunijny opis wykonania

Dla porządku przypomnę zasady (szczególnie dla nowych (jeszcze nie zapisanych na listę) osób):
1. Aby uzyskać dostęp do opisu należy zapisać się na listę adresową.
2. Zapis jest możliwy poprzez formularz dostępny na głównej stronie (szukaj w: prawa strona w górnej części).
3. Lub poprzez formularz umieszczony na podstronie z wejściem do danego opisu.
4. Po zapisie (wypełnieniu formularza) na podany adres mailowy przyjdzie mail z prośbą o potwierdzenie (weryfikacja czy przypadkiem, ktoś nie robi sobie żartu).
5. Po potwierdzeniu przychodzi mail potwierdzający prawidłowy zapis.
6. I kolejny mail tym razem z linkiem do pobrania opisu (opisy są udostępniane w formacie pdf).

Uwaga, uwaga: wszystkie już zapisane osoby otrzymają maila z linkiem bez konieczności ponownego zapisu.

Późno, ale może nie za późno…

Mam nadzieję, że każdy kto jest zainteresowany przygotowaniem sweterka dla córki, wnuczki, siostry, dla siebie (i dla kogo tylko zechce) zdąży go wydziergać.

Jak zawsze proszę o komentarze/uwagi, sugestie.

Miłego drutowania.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Koniec tego dziergania. Sweterek komunijny gotowy.

Po co ten sweter?

W poprzednim wpisie informowałam o przygotowywaniu sweterka komunijnego. Pomysł i motywacja do wykonania to wynik realnej potrzeby czyli pierwszej komunii mojego starszego dziecka. Nie byłabym sobą, gdybym wybrała gotowe sklepowe rozwiązanie.

Koniec tego dziergania

Z powodu deficytu czasu prace drutowe musiały się przeciągać. Na szczęście w tym tygodniu robótka została zakończona.

Sporo moich starań włożyłam w zrobienie tego sweterka tak, aby nie było konieczności wszywania rękawów. Od pach został on zrobiony w całości czyli ‚bezszwowo’. Uważam, że warto było. Ilość szwów została ograniczona do absolutnego minimum czyli boków do wysokości pachy.

Efekt końcowy możesz zobaczyć na zdjęciach (na drugim w zestawie z wianuszkiem):

Rozszerzany i …

Pomysł całości jest autorski. Zgodnie z nim sweterek rozszerza się lekko ku dołowi, a zapinany jest na trzy guziczki u góry. Od pach jest robiony w całości i marszczony wokół dekoltu.

Podczas robienia sweterka towarzyszyła mi mała obawa czy uda się wydziergać dekolt? Czy ‚wyjdzie’? Na drutach było strasznie dużo oczek. Na szczęście obawy okazały się niepotrzebne. Po zakończeniu uważam, że jest ok :). Ciekawe co Ty o tym sądzisz? Może coś poprawić?

Wzór zdobiący dół

Na kolejnym zdjęciu widać wzór, który zdobi dół sweterka. Wzór został zaczerpnięty z moich domowych zasobów.

Takie podsumowanie małe

Sweterek wygląda naprawdę fajnie zarówno sam jak i na młodej właścicielce. Jest puszysty i mięciutki.

Został zrobiony z włóczki katia extra perl – jest to akryl czesany w taki sposób, że przypomina moherek. Włóczka jest milutka i niegryząca. Zdjęcie przedstawia motek takiej włóczki.

I jeszcze jedno. W trakcie robienia sweterka robiłam notatki. To oznacza, że pewnie całkiem niedługo pojawi się jego opis :). Może ktoś zainteresowany (potrzebujący) zdąży skorzystać.

Jak zawsze czekam na Twoją opinię.

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.

Jak zrobić sweterek komunijny

Niedługo maj

Słoneczko coraz mocniej przygrzewa. Mamy jeszcze marzec, ale ja swoimi myślami jestem już w maju. Zbliża się wielkimi krokami, zostało kilka tygodni.

Dlaczego akurat maj, a nie kwiecień czy czerwiec? Otóż moja starsza córka będzie po raz pierwszy przystąpi do komunii świętej (stąd sweterek w tytule). Bardzo ważny dzień dla niej, dla mnie i dla naszej całej rodziny.

Mała jest bardzo podekscytowana i na szczęście wcale nie prezentami. Czeka z wielką niecierpliwością i przygotowuje się do 22 maja. Uczy się np. regułki do pierwszej spowiedzi, a ja muszę także pomyśleć o tej mniej duchowej sferze. Więc myślę o menu, o butach, o wianku (sama go zrobię :) ), o ubiorze, o dekoracjach. Ktoś musi.

Sweterek, żeby nie było za łatwo

Właśnie, żeby nie było za łatwo…

W sklepach można znaleźć sweterki komunijne. Tylko pójść i kupić. To jednak nie dla mnie, bo po co ułatwiać sobie życie prawda? Co zatem zrobiłam? zabrałam się za niego sama. I oczywiście nie mogłam go zrobić po prostu: przód, tył, rękawy, zszywanie i jest. Tylko zaczęłam kombinować. Zobaczcie zresztą na własne oczy:

Sweterek komunijny

Chyba nawet na tym zdjęciu niespecjalnie wygląda to na sweter ;)

Na kolejnym zdjęciu już nieco bardziej.

Sweterek komunijny

I teraz ‚cuduję’ co dalej. Mam nadzieję, że wkrótce dokończę ten sweterek i będzie się nadawał do noszenia. Jak wszystko się uda to zamierzam się pochwalić na blogu. Może przygotuję jakiś opis.
W związku z ostatnio chronicznym brakiem czasu praca posuwa się powoli, ale zostało mi całkiem niedużo.

Kończę więc sweterek, a Ty trzymaj kciuki, żeby faktycznie stał się sweterkiem :)

P.S. A jeżeli Ci się podoba ten wpis to proszę kliknij w przycisk +1. W ten sposób pomagasz mi go promować. Dziękuję.