Cardigan jesienny i zakupy włóczkowe online

Jesień, robótki ręczne i druty

Za oknem była jesień…

Pamiętasz taką piosenkę?

Jesień za oknem coraz bardziej się rozgaszcza. Druty są zadowolone, bo przecież wieczory sprzyjają klimatowi na robótki ręczne na drutach.

Powstają kolejne prace, w planach czekają następne.

Jesień to bardzo dobry czas na rozpoczęcie przygody z robótkami. To czas palenia w kominkach (niestety tylko dla tych co je posiadają) w chłodne wieczory i potem przesiadywania w wygodnym fotelu, kanapie albo na zwykłym krzesełku. To czas picia gorącej herbaty.

Dobry to czas zarówno na naukę od podstaw jak i na tworzenie swetrów, czapek, szalików, cardiganów, serwetek, dekoracji czyli tego co tygryski bardzo lubią. To jest czas na nasze rękodzieła.

Na mojej ‚short liście’, na samym jej początku niedawno zagościł cardigan jesienny. Długo tam nie urzędował, wzięłam druty w swoje ręce i teraz mogę go nosić na sobie, a ‚short listę’ od razu uaktualniłam.

Zakupy włóczkowe online

Może to się wydawać śmieszne, ale to był mój debiut. Włóczkę w taki sposób kupiłam po raz pierwszy. Było trochę obaw, ale jak się okazało niepotrzebnych.

Zakupy składały się z dwóch pakietów:

  1. Włóczka na cardigan. Jest to mieszanka wełny i akrylu. Kupiłam jej 60 dag i okazało się, że zostało (po zrobieniu cardigana) prawie dwa motki 10 dag. Więc pewnie coś z niej jeszcze wykombinuję.
  2. A poniżej mój drugi zakup „sieciowy”. Włóczka na czapkę, a może beret do płaszczyka mojej córeczki. Pewnie będzie w paski. Jest to czysty akryl, ale wygląda bardzo fajnie.

Jak Ci się podobają zakupy?

Cardigan

Pakiet pierwszy zakupowy został wykorzystany do zrobienia (oczywiście na drutach) swetra typu cardigan.

Jest długi, luźny i nie zapinany. Dlatego pewnie będzie do noszenia w zestawie z paskami. Został zrobiony tym razem (w odróżnieniu od wcześniejszych robótek) od dołu, ale znowu w całości :). Po zrobieniu przodu i tyłu do wysokości pach zostały połączone z rękawami i dalej przerabiane wszystko razem z formowaniem reglanu. Co ciekawe rękawy nie mają pełnej długości. Rękawy są w wersji ¾ i fajnie wyglądają ze zwykłą czarną bluzką.

A oto sam cardigan w całej krasie:

i w małym zbliżeniu:

To jest dobre miejsce na zadanie sakramentalnego pytania, a więc:

Jak Ci się podoba?

Na koniec

Włóczka kupiona, cardigan zrobiony (już zdążyłam go na sobie użyć). Czas na przygotowanie opisu wykonania sweterka (w trakcie 🙂 ). Jak będzie gotowy pewnie się nim podzielę.

Cieszę się ze sporej liczby maili (ostatnio troszkę mniej komentarzy) i dziękuję za wszystkie oznaki sympatii.

Pozdrawiam cieplutko choć jesiennie.

PS Jeżeli podoba Ci (wpis, blog) się to proszę kliknij przycisk ‚+1’ (system rekomendacji Google). W ten sposób pomagasz mi w promocji tego wpisu (i całego bloga). Dziękuje.

PS2 Mąż namawia mnie na założenie strony (‚fan page’) bloga na FB. Ciekawe co o tym sądzisz?

12 przemyśleń nt. „Cardigan jesienny i zakupy włóczkowe online

  1. Piękny sweter w pięknych kolorach! Ale to chyba wszyscy mówią… 🙂 Ciepło się robi od samego patrzenia. Zazdroszczę talentu! I konsekwencji… Bo jak ja zaczęłam sweter, to w tzw międzyczasie powstało chyba z 5 szalików (od robienia których chyba jestem uzależniona), a sweter nadal czeka. I czeka. I czeka…
    Słonecznie-jesiennie pozdrawiam 🙂

    1. To raczej niecierpliwość niż konsekwencja. Jak już coś wpadnie w moje ręce to nie mogę się doczekać, czy wyjdzie tak jak to sobie w głowie wyobraziłam i zaplanowałam. I też czasami tracę zapał, wtedy biorę się za coś innego, a zaczęty sweterek, czy czapka, czy jeszcze coś innego czeka na ponowne moje „chcenie”.

      pozdrawiam
      Justyna

  2. Fantastyczny, cudowny jesienny sweterek(„moje” kolory):) Obiecałam sobie nic już nie dziergać tej zimy, ale widzę że się nie da:)) Dzięki za wzór i inspiracje. Oczywiście strona na fb jest jak najbardziej dobrym pomysłem:)

    1. oj rozumiem 🙂
      ja też tak mam, a później zobaczę przez przypadek fajną włóczkę i już głowa podsuwa pomysły co by tu mogło z niej powstać.

      pozdrawiam
      Justyna

  3. Witam jestem początkującą choć narwaną druciarą 🙂 jeszcze wielu rzeczy nie potrafię, ale patrząc na Pani opisy myślę, że się nauczę. czytając bloga natknęłam się na zdanie, że nie lubi Pani zszywać i po opisach to widać 🙂 znając moje lenistwo pewnie wolałabym te kieszenie zrobić z dwóch małych kawałków i po prostu przyszyć 😀 ale przekonuje mnie Pani żeby tak nie robić 🙂 na pewno następne moje dzieło to będzie kardigan Pani autorstwa. pozdrawiam !!!

    1. no tak, zszywania faktycznie unikam jak mogę 🙂 . A ponieważ do tego lubię reglany – wydaje mi się, że szczególnie w cardiganach są wygodniejsze niż tradycyjnie wszywane rękawy, to wszystko jakoś dobrze się składa. Bo akurat reglany łatwo się robi bez szwów.
      Ostatnio zaczynają mi się też podobać takie małe, dopasowane sweterki – bardziej wiosenno-letnie. Chyba na wiosnę sobie coś takiego wydziergam i jak znam siebie to pewnie znowu będę kombinować jak tu uniknąć igły 🙂
      pozdrawiam
      Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *